Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×

57 - PICASSO - naszyjnik - Biżuteryjki

Jak kupować?

Aktualna cena

3 061,00

Licytacja zakończona

Koszty dostawy
Przesyłka kurierska 25,00 zł

Wszystkie opcje

Wysyłka w ciągu 7 dni

Sprzedający (73)  

100,0 % pozytywnych komentarzy

Zobacz wszystkie komentarze

Wszystkie przedmioty sprzedającego
Pytanie do sprzedającego
  • Opis
  • Dostawa i płatność

Już wiele razy zaprzyjaźnieni i połączeni wspólną pasją biżu-twórcy dawali wyraz temu, że potrafią pomagać. W tym roku, po raz kolejny, robimy to biorąc licznie udział we wspólnym projekcie. Kontynuując tradycję postanowiliśmy stworzyć bransoletki, w których będzie po trochę serca od każdego z nas. Dosłownie i w przenośni.

 

 

 

PICASSO

  

 

Naszyjnik


 

Pośród wielu naszych pięknych prac, zawsze jest ta jedna szczególna, powstająca spontanicznie bez projektu, a będąca w całości owocem wyobraźni tworzących z nami artystów. Także i w tym roku nie mogło zabraknąć Wędrasia, czyli naszyjnika wędrującego po pracowniach zaprzyjaźnionych Biżuteryjek.  

 

 

Nasz Wędraś jest wyjątkowy.

 

 

 

Do powstania naszyjnika przyczyniły się:

 

Monika Petrynka 

Siedzę nad paczką pełną minerałów, pereł i dumam… co podarować na początek naszej srebrnej opowieści? Działam ostrożnie – wybieram do oprawy jeden z otrzymanych labradorytów - iskrzący błękitnym ogniem najmocniej spośród pozostałych. Czynię pierwsze, niepewne przymiarki; walcuję drut ze stopionego srebra - na solidną bazę elementu. Lutuję. Formy geometryczne wchodzą mi pod skórę i intuicyjnie nawiązuję do kształtu labradorytu. Powstaje prosty element, który przełamuję na koniec łukiem otulonym w perłowe bazie. Jeszcze tylko kilka miękkich linii z cienkiego drutu… i gotowy element wyprawiam w dalszą podróż.

 

Ula Jurkiewicz 

Pierwsza część naszyjnika trafiła do mnie od Moniki Petrynki. Przez 3 dni kombinowałam, robiłam kolejne szkice, przykładałam kamyczki i perły. Nękałam przy tym każdego z otoczenia – „Która wersja najlepsza??”

 

W końcu wybrałam spore, trójkątne skrzydełko ozdobione trzema perełkami. Tak wyposażony Wędraś mógł wyruszyć w dalszą podróż.” 

 

Sylwia Stawowska - Galeria ES  

Zazwyczaj dość długo myślę na etapie projektowania, dopasowuję, zastanawiam się, nie mogę się zdecydować ale tym razem wiedziałam od razu :) Od pierwszego spojrzenia czy w zasadzie skojarzenia widziałam w tym zaczątku naszego wędrasia odbicie prac Pabla Picassa. To oko, ta geometryczna forma. Wiedziałam, że pójdę tą drogą. Tym razem nie użyłam mojej wiodącej techniki Metal Clay tylko tradycyjnych technik jubilerskich, w których mam mniejsze doświadczenie. Do dziś pamiętam jak drżały mi ręce przy lutowaniu, a z tyłu głowy kołatała myśl…. żeby tylko niczego nie zepsuć.  

 

Udało się. Oko odzyskało resztę twarzy :)”

Angus Silversmith 

„Wędraś 2018 był wyrafinowanym projektem od samego początku. Gdy trafił do mnie miał już swój oryginalny charakter, więc dopasowanie się do niego nie było łatwe. Zdecydowałem, że wzór bazujący na fraktalach, będzie najlepszą na to szansą.

 

Wielokąty powstały z wykorzystaniem japońskich metod złotniczych, bazujących na użyciu maleńkich dłutek, zwanych tradycyjnie „stalowymi pędzlami”. Wzór reliefu został wyrzeźbiony w srebrnych blaszkach, a tło zostało obniżone w stosunku do reliefu i fakturowane, co wyeksponowało relief i dało lepsze wrażenie głębi. Wielokąty zostały potem pocięte, by było ich więcej i dołączone do całości naszyjnika.”

 

Ania Izdebska  

Udział w kolejnym biżuteryjkowym projekcie to jak zwykle ekscytująca podróż. Tym razem Wędraś jednocześnie mnie zachwycił i odrobinę przeraził. Otrzymałam 'kawałek czegoś', co tak naprawdę na co dzień niekoniecznie wpasowuje się w mój gust. Ale tym lepiej – prawdziwe wyzwanie! Nie byłam może najodważniejsza na świecie, bo stylistyka mnie odrobinę onieśmieliła, więc dorobiłam dwa małe trójkątne 'dyndadełka'. Uznałam, że niezależnie od dalszego rozwoju naszyjnika, gdzieś się na pewno wpasują.

Kornelia Kubinowska „Sunflower”

„Dla  mnie stało się to już tradycją, że biorę udział w tworzeniu Wędrasia.  Ten jednak zapowiadał się zupełnie inaczej od pozostałych. Geometryczne formy to trochę nie moja bajka, więc dodatkowo się stresowałam. Moim oczom ukazała się twarz z labradorytowym okiem z perłowymi rzęsami No i gdzie by tu coś od siebie dołożyć? Do przesyłki były dołączone elementy wykonane przez Jacka. I ja szalona podjęłam się „zniszczenia” tych elementów. Wziełam piłkę i pocięłam je na mniejsze kawałki. Nie było to złośliwe zachowanie, ja naprawdę chciałam dobrze ;) Elementy były zdecydowanie za duże, aby je doczepić do naszyjnika więc z każdego z nich zrobiłam kilka mniejszych i połączyłam jeden za drugim. Od siebie dorobiłam jeszcze geometryczny element w technice wire-wrapping, do tego biała perełka i gotowe.”

 

Aleksandra Rykaczewska

„Długo zastanawiałam się nad elementem pasującym do tego, co stworzyli moi poprzednicy. Ostatecznie, z pomocą mojego 5-latka i w towarzystwie radosnego tańca maluszka w moim brzuchu, zdecydowałam się na prosty element z labradorytowym oczkiem, opleciony srebrnym drutem w technice wire wrapping. Tego Wędrasia zapamiętam na długo J

Karolina Toczyska

„Tegoroczny udział był dużym wyzwaniem, w kolejce do pracy byłam jako jedna z ostatnich i zupełnie nie spodziewałam się tego co do mnie trafi. A trafiła niespodzianka, naszyjnik w stylu bardzo dalekim od tego, co robię na co dzień. Po kilku dniach zastanawiania się, jak dołożyć swój pasujący fragment, zainspirowałam się symbolem, który Jurek Owsiak ogłosił jako związany z tegoroczną akcją - czyli latawiec. Z drutu srebrnego i niewielkiego labradorytu o mocno niebieskim świetle stworzyłam w pewnym stopniu kształt latawca. Dołożyłam też drobne elemenciki wykonane w technice chainmaille z pojedynczych ogniwek srebrnych, które oddzieliły części naszyjnika wykonane przez moich poprzedników.”

 

W drodze powrotnej Wędraś odwiedził ponownie pracownię Moniki Petrynki, której zawdzięcza zapięcie, oprawę kamieni i piękne wykończenie. 

 

 

Tak prezentuje się gotowy naszyjnik w całej okazałości. 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

Foto: Bożena Wieczorek 

Modelka: Paula Grzegorzewska 


 

Do swojej właścicielki naszyjnik powędruje w drewnianym pudełku.

 

 

Pudełko przekazane przez Hanię Balicką - Blue Technologies, ozdobione zostało przez Bożenę Wieczorek, w kolorach i wzorach nawiązujących do Picassa.


 

 

 

Licytację zaczynamy od złotówki,

ponieważ dla Orkiestry każdy grosz się liczy 

Więcej o naszej akcji i wszystkich jej projektach możecie przeczytać na naszym blogu: