Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×

SPRZEDAWCA ARBUZÓW – MARCIN MELLER

Jak kupować?
  • Przedmiot nie został kupiony
  • Zakończona (pią 17 sie 2018 14:31:21 CEST)

Aktualna cena

18,00

Licytacja zakończona

Przedmiot nie został kupiony

Koszty dostawy
List ekonomiczny 6,00 zł
List polecony ekonomiczny 11,80 zł

Wszystkie opcje

Sprzedający (263)

100,0 % pozytywnych komentarzy

Zobacz wszystkie komentarze

Wszystkie przedmioty sprzedającego
Pytanie do sprzedającego
  • Opis
  • Dostawa i płatność

WITAMY NA NASZEJ AUKCJI!

 

Jest to aukcja charytatywna, z której dochód przeznaczamy na pomoc dla bezdomnych, potrzebujących zwierząt.

 

Fundacja dla Zwierząt Animalia powstała z myślą o wspieraniu wszelkich działań, mających na celu poprawę losu tych, którym nie ma kto pomóc – porzuconym, okaleczonym, niechcianym, niczyim zwierzętom.

 

Za każdą formę pomocy – pięknie dziękujemy!

 

Aukcja przeznaczona jest na pomoc dla podopiecznych Fundacji, bezdomnych psów przebywających w hotelach oraz w schronisku dla psów pod naszą opieką. Bez pomocy finansowej nie będą mogły czekać bezpiecznie na domy – nie będą miały szansy. Trafiły do nas chore, głodne, niemłode, przerażone sytuacją. Teraz odżyły, już nikt ich nie krzywdzi, nie głodzi. Czekają na swoje domy w hotelach dla psów, pod opieką weterynarzy doszły do zdrowia. To mądre, wspaniałe psy. Dajmy im szansę – aby się tych domów doczekały w miejscach, które znają i gdzie dobrze się czują. Całkowity dochód z aukcji przekazany zostanie na pokrycie kosztu pobytu w hotelach naszych podopiecznych.

Każda złotówka to dla nich ogromne wsparcie – bardzo za każdą pomoc dziękujemy.

Pomóżcie im! Prosimy!

Prosimy o pomoc!!!

 

Na naszej aukcji wystawiamy:

 

 

 

 

SPRZEDAWCA ARBUZÓW – MARCIN MELLER

 

Książka nowa wydana przez Wydawnictwo Wielka Litera w 2016r.

 

Moje drugie imię to gafa” – wyznaje Marcin Meller, po czym w rozbrajający sposób z tych gaf się spowiada.

Ujmująco szczerze opisuje świat swój i swoich najbliższych i nie ma dla niego tematów tabu. Niegdyś wicekról świata na dworze supertaty, dziś sam jest ojcem dwójki dzieci. Rozczula, gdy rzuca groźby karalne pod adresem wyobrażonych przyszłych adoratorów swojej córeczki Basi. Bawi w wizji rozruchów wywołanych przez bibliotekarki, księgarzy i radykałów z Dyskusyjnych Klubów Książki po ogłoszeniu raportu o stanie czytelnictwa („Książki jak kastety”), czy relacji z wystąpienia sejmowego Jarosława Kaczyńskiego przyszłości w 2021 roku („Bastion”). Wzrusza, gdy opowiada jak rozkleił się w kuchni znajomych („Dzień mamy”) lub gdy zastanawia się, czy każde dziecko kocha się tak samo („Opowiem wam o Basi”).

Ale niech nas nie zwiedzie lekki ton tych felietonów, pióro Mellera jest czujne i ostre zwłaszcza w tekstach omawiających aktualną sytuację społeczno-polityczną w kraju, który zawsze dostarczy przednich materiałów dla felietonisty. Ale nawet gdy Meller się śmieje, to śmieje się dobrotliwie, propaństwowo, nigdy złośliwie.

Ze zbioru „Sprzedawca arbuzów” przebija chłopięcy urok Piotrusia Pana niezmiennie zadziwionego i afirmującego życie, który sprawia, że Mellera chce się czytać wciąż od nowa.

„Do dzisiaj na najważniejszej książkowej półce w mym domu, czyli w toalecie, honorowe miejsce zajmują ulubieni felietoniści: Kisiel, Antoni Słonimski, George Orwell, Arturo Perez-Reverte (mój osobisty numer jeden), Jeremy Clarkson, Stanisław Barańczak czy Bolesław Prus. Oczywiście poczytałbym sobie za niesłychany zaszczyt, gdybym wylądował w Twojej, Drogi Czytelniku, toalecie. Nie ma doskonalszego miejsca na czytanie felietonów.”
Ze wstępu

„Kiedy kąpię Gutka wieczorem w plastikowej wanience, to czuję, że nigdy, na żadnej z wojen, które opisywałem jako reporter, na żadnym górskim spływie, ścierając się z zomowcami na dawnych zadymach, pisząc artykuły, pyszniąc się w telewizji, a więc nigdy nie byłem tak męski, tak spełniony, tak cholernie ważny jak w tej niesamowitej, jedynej, niepowtarzalnej chwili – chlup, chlup, chlup.”
Z felietonu „Kąpiąc Gucia”

 

Od wydawcy:

"O tym, co znajomi rodzice mają wspólnego z afgańskim wieśniakiem dmuchającym dziecku oparami opium w twarz. O poszukiwaniu sitka plastikowego wypukłego w mieście powiatowym. O polowaniu na małego sygnałka wśród warmińskich łąk i bezdroży. O dwójce takich, co rozwalają tatusia. O tym, jak tego tatusia cieszy każde płaczące dziecko (cudze). O nieuleczalnym uzależnieniu od polityki. O urzędach skarbowych i odchudzaniu. O miłości, przyjaźni, nudzie, obrazie i tureckiej kapeli rockowej. O ateistach, bluźniercach i religijnych fanatykach. O wzruszeniach i przepieprzaniu czasu. O tym, że tylko przyszłość jest pewna, bo przeszłość wciąż się zmienia. O orientacji seksualnej trzech muszkieterów i pana d'Artagnana. No i o mężczyźnie zadowolonym ze swej owcy. Trochę tego jest".
Marcin Meller

 

Źródło opisu - http://www.empik.com/sprzedawca-arbuzow-meller-marcin,p1128689445,ksiazka-p?gclid=EAIaIQobChMIuund5_Sd2QIVho4YCh02PQRHEAAYASAAEgJYhPD_BwE&gclsrc=aw.ds

 

  

 

Biorąc udział w naszych aukcjach przyczyniasz się do poprawy losu porzuconych przez człowieka, często okaleczonych, niechcianych zwierząt!

 

 

 

PROSZĘ

ZAJRZYJ NA STRONĘ O MNIE!

POMÓŻ!

 

Z wielką radością informujemy że Fundacja dla Zwierząt Animalia znajduje się na wykazie Organizacji Pożytku Publicznego i możecie Państwo przekazywać na nasze zwierzaki swój 1% podatku.

Prosimy - Wasz 1% - to ratunek dla zwierząt!

Dziękujemy!