Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×

Adam Wajrak - Wilki

Jak kupować?
  • 5 osób licytowało, wygrał (2)
  • Zakończona (pią 19 sty 2018 15:34:27 CET)

Aktualna cena

57,00

Licytacja zakończona

Koszty dostawy
List polecony ekonomiczny 5,00 zł

Wszystkie opcje

Sprzedający (41)

100,0 % pozytywnych komentarzy

Zobacz wszystkie komentarze

Wszystkie przedmioty sprzedającego
Pytanie do sprzedającego
  • Opis
  • Dostawa i płatność
26 Finał Wielkiej Orkiesty Świątecznej Pomocy

 

 

 

 

Adam Wajrak

Wilki

 

Wydawnictwo: Agora

Data premiery: październik 2015

Liczba stron : 272

Stan - używana, bez śladów używania

 

Piękna opowieść dla dużych i małych czytelników, o tropieniu wilków i o przyjaźni z tymi najbardziej fascynującymi drapieżnikami Europy.

 

 

Polecam serdecznie i zapraszam do wspólnego grania :-)

 

 

za wydawcą:

 

"To była największa przygoda mojego życia! Chciałbym, żeby się powtórzyła."


Adam Wajrak, ulubiony dziennikarz przyrodnik Polaków, osiadł w Puszczy Białowieskiej dwadzieścia lat temu. Od tamtej pory niezmiennie fascynuje go życie wilków, które są niezwykłymi drapieżnikami. W swojej książce dzieli się obserwacjami, które przyniosło mu wieloletnie tropienie wilków. Opisuje życie wilków, które poznał niemal na wylot, a także historię stosunków ludzko - wilczych. Odczarowuje wiele mitów związanych z tymi pięknymi zwierzętami. Jak przyznaje autor, nie udałoby mu się tak dobrze poznać wilków, gdyby nie pomoc pewnej kundelki o imieniu Antonia...

"Nagle coś wielkiego i szarego wystrzeliło, zawróciło, rozpędziło się i ani się obejrzałem, jak wilczysko skoczyło i ogromnymi łapami trzepnęło mnie w klatkę piersiową. Cios był potężny. Zachwiałem się na nogach i tylko cudem nie runąłem na ziemię. Nie był to koniec wystawiania mnie na próbę. Nie zdążyłem jeszcze wyjść z szoku po uderzeniu, gdy wilk stanął przy moim boku i poczułem na dłoni jego wielkie ostre zębiska. Trzymał ją spokojnie, ale bardzo stanowczo. Trzymał i patrzył mi w oczy swoimi brązowymi ślepiami, jakby chciał zapytać: "I co teraz, koleżko?"."