Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×

Zmieniamy się dla Was!

Jesteś na archiwalnej wersji serwisu Allegro Charytatywni. Funkcjonalności zgodne z Regulaminem charytatywni.allegro.pl będą dostępne do 30.09.2020r. Sprawdź więcej tutaj w sprawie dostępności Usługi PayU w serwisie charytatywni.allegro.pl.

Działania charytatywne możliwe są już na allegro.pl zgodnie z Załącznikiem nr 17 do Regulaminu Allegro. Usługa PayU jest dostępna zgodnie z Załącznikiem 7A do Regulaminu Allegro.
Od 30.09.2020 domena charytatywni.allegro.pl będzie miała charakter wyłącznie promocyjny.

Sprawdź odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Działaj na allegro.pl!

×

OBJAWIENIA Erich von Däniken

Jak kupować?
  • Przedmiot nie został kupiony
  • Zakończona (czw 23 lip 2020 15:24:20 CEST)

Aktualna cena

10,00

Licytacja zakończona

Przedmiot nie został kupiony

Koszty dostawy
Paczka pocztowa ekonomiczna 13,00 zł
Odbiór osobisty 0,00 zł

Wszystkie opcje

Sprzedający (74)

96,6 % pozytywnych komentarzy

Zobacz wszystkie komentarze

Wszystkie przedmioty sprzedającego
Pytanie do sprzedającego
  • Opis
  • Dostawa i płatność

PRZEDMIOTEM AUKCJI JEST KSIĄŻKA OBJAWIENIA

AUTOR Erich von Däniken

UŻYWANA. STAN   DOBRY.

WYSYŁKA W PRZECIĄGU 14 DNI OD WPŁATY.

OPIS

Znam bary na całym świecie, nawet ten w Acapulco, szczycący się tym, że stoją tam wszystkie rodzaje butelek. Jednak żaden lokal nie może konkurować z Lourdes. Takiej kolekcji nie widziałem nigdzie. W przeciwieństwie do butelek w Acapulco tu wszystkie pełne są „cudownej wody z Lourdes”.
Kupcy wiedzą, do czego zobowiązuje reputacja miejsca, co i w jaki sposób zapewni i podwyższy ich dochody. Sklepy noszą nazwy: „Raj”, „Pod św. Otylią”, „Pod Ojcem św. Pawłem X”, „Pod świętym Różańcem” i bezkonkurencyjny w swej prostocie „Pod świętą Panią Groty”. Odkąd dziewczynę, której objawiła się Madonna, uznano za świętą, wszystko Lourdes zostało święte. Nawet hotelom nie nadawano zwykłych nazw, lecz na przykład: „Hôtel du Vatican”. Panowie z Rzymu czegoś takiego nie widzą, a w Świętym Oficjum nie rumieni się z tego powodu żaden z kardynałów. Pełen wstrętu do tak ekshibicjonistycznego biznesu zostawiam samochód w świętym garażu za nieświęte pieniądze. W nadziei, że spłynie na mnie jasność ducha, wchodzę w tłum przed bazyliką. Przynajmniej tu nie ma straganów i przekupniów. Dym świec i kadzideł odurza. Ze stereofonicznych głośników płyną swojskie i międzynarodowe pieśni kościelne, przeplatając się i mieszając z modlitwami. Wrażenie oszałamiające...