Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×

Zmieniamy się dla Was!

Jesteś na archiwalnej wersji serwisu Allegro Charytatywni. Funkcjonalności zgodne z Regulaminem charytatywni.allegro.pl będą dostępne do 30.09.2020r. Sprawdź więcej tutaj w sprawie dostępności Usługi PayU w serwisie charytatywni.allegro.pl.

Działania charytatywne możliwe są już na allegro.pl zgodnie z Załącznikiem nr 17 do Regulaminu Allegro. Usługa PayU jest dostępna zgodnie z Załącznikiem 7A do Regulaminu Allegro.
Od 30.09.2020 domena charytatywni.allegro.pl będzie miała charakter wyłącznie promocyjny.

Sprawdź odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Działaj na allegro.pl!

×

Sławomir Shuty - Dziewięćdziesiąte

Jak kupować?
  • 1 osoba licytowała, wygrał (7)
  • Zakończona (czw 21 sty 2016 19:29:23 CET)

Aktualna cena

5,00

Licytacja zakończona

Koszty dostawy
List polecony ekonomiczny 6,00 zł

Wszystkie opcje

Sprzedający (6)

100,0 % pozytywnych komentarzy

Zobacz wszystkie komentarze

Wszystkie przedmioty sprzedającego
Pytanie do sprzedającego
  • Opis
  • Dostawa i płatność
24 Finał - 05.01.2016 - mierzymy wysoko

Zapraszam do licytacji książki:

 

Dziewięćdziesiąte - Sławomira Shuty

 

Kraków 2013, ilość stron: 188.

 

Shuty skupia się na okresie karnawału lat pierwszych po transformacji, kiedy między odejściem jednego porządku a pojawieniem się kolejnego nastąpiła swoista luka. Bohater Shutego, nastolatek wychowujący się na nowohuckim osiedlu, jest jeszcze za młody, żeby rzucić się w wir pracy, zakładania własnego biznesu i wystartować w wyścigu szczurów. Ten okres poluzowania wszystkich norm, zabawy na całego, sprowadza się u niego do spróbowania wszystkiego, co pociągające i co zostało wcześniej obejrzane w zachodnich filmach, m.in.: narkotyków, prostytucji, wyjazdu za granicę, założenia kapeli. Nowohucka przaśność i przeciętność powoduje jednak, że to, co miało być tak ekscytujące i wolnościowe nawet w okresie jedynego w swoim rodzaju karnawału, zamienia się w słabej jakości karykaturę ogranego zachodniego fantazmatu. Nic tutaj nie jest prawdziwe, przeżyte i autentyczne. Pierwsza kupiona marihuana okazuje się grudką kozy z nosa. Jak czuje się nastolatek upalony po raz pierwszy taką substancją? Dlaczego wsiada na rower i bez celu jeździ po osiedlu? Właśnie o takiej wersji karnawału kapitalistycznego opowiadają teksty z Dziewięćdziesiątych. To proza przeciwna jakimkolwiek mityzacyjnym strategiom nostalgicznym i wspomnieniowym, wręcz ociekająca scenami antyestetycznymi, koślawymi, niepełnymi, udawanymi.